,,Wyspa Potępionych'', czyli co działo się przed filmem ,,Następcy''!
Zapraszam do dalszej części posta!
Na pewno każdy z nas kojarzy Złą Królową. Czy też Cruelle de Mon lub Dżafara. Ale na pewno każdy zna wielką, potężną i wszechmogącą DIABOLINĘ! To właśnie o nich, a właściwie o młodszemu pokoleniu opowiada film oraz książka.
Książkę dostałam do recenzji od The Walt Company Disney Polska, za co bardzo dziękuję!
W Stanie Zjednoczonego Auredonu nastały czasy wspaniałe dla wszystkich ludzi, o dobrych, bezinteresownych sercach, czystych jak krople rosy. Pięknych jak wschód słońca i łagodnych jak szum rzeki. Lecz czasy ciężkie nastały dla wszystkich najgorszych złoczyńców, którzy zamieszkiwali ziemię Auredonu. Mowa tu o znanych nam czarnych charakterach z wielu bajek. Kopciuszek, 101 dalmatyńczyków, Królewna Śnieżka, Alladyn, Śpiąca Królewna, to tylko nieliczni, którzy trafili do bram piekieł. Bram Wyspy Potępionych.. Zło bez jakiejkolwiek magii, bez broni zostało skazane na życie wygnańca.
Wszystko zaczyna się od jednej imprezy. Od imprezy, na którą zostali zaproszeni wszyscy mieszkańcy Wyspy Potępionych. Oprócz dwóch osób. Mal oraz Diaboliny. Może z przypadku, może z premedytacji, ich zaproszenie nie dotarło do właścicieli. Może tego zaproszenia nie było, nikt tego nie wie, i nikt się nie dowie. Diabolina od razu rozproszyła towarzystwo, pod groźbą kary. Przyjęcie, na które nie zostały zaproszone Mal wraz z matką, zostało zorganizowane na cześć sześcioletniej Evie. Mal, która była jej rówieśniczką, choć była mała rozumiała co się stało. Może właśnie przez to zaczęła stawać się tym kim jej matka. Właśnie to, leżało, a może dalej leży na jej sercu.
Podczas, gdy Auredon żyje w pełni dostatku, wygnańcy muszą żywić się resztkami i nosić stare ciuchy. Czas płynie, dni powoli stają się takie same, monotonne. Nikt już nie liczy na nadzieję, no prawie nikt.. może tylko jedna, jedyna niezapomniana Mal. Dziesięć lat. Trzy tysiące sześćset pięćdziesiąt dni. Osiemdziesiąt siedem tysięcy sześćset godzin. Pięć milionów dwieście pięćdziesiąt sześć tysięcy minut... już tak długi czas wszyscy są skazani na życie wygnańca.
Po przeczytaniu całej książki, jedyne słowo które uformowało się w mojej głowie i cisło się na usta: WOW! Te wszystkie uczucia emocje, to wszystko zostało utrzymane w jak najlepszej formie, począwszy od estetyki kończąc na barwie i stylistyce.
1 Okładka
Odgryzione jabłko, z wijącymi się wokół niego cierniami. Idealnie dobrane do tej książki. Coś zakazanego, coś kuszącego, coś spróbowanego, coś nieznanego. Napis: Urodzeni, by czynić zło...
Nic dodać, nic ująć.
Tył również został utrzymany w tajemniczości. Spokojne morze, w którym odbijają się fantazyjne kolory zachodzącego słońca. Drzewo, rosnące na skale. Ostrość i łagodność w jednym. I najważniejsze. Jabłko. Symbol czegoś nowego, zakazanego.
Niedaleko pada jabłko od jabłoni?
2.Środek
Przechodzimy dalej. Kolory współgrają ze sobą, tekst nie za duży, nie za mały, jest w sam raz! Świetnym pomysłem jest odróżnienie rozdziałów, powiększenie napisów, dodanie krzewów. Na pewno fajnym wyróżnieniem jest zmiana narracji. Raz pochodzi ona od Mal, raz od Evie, raz od Jaya, raz od Carlosa, a co jest największym zaskoczeniem, raz od Bena- przyszłego króla Auredonu. Cytaty, które są podawane, w niektórych momentach, są wręcz magiczne..
3.Autor
Autorką tej wspaniałej książki jest Melissa De La Cruz, autorka z listy bestsellerów ,,New York Timesa''. Wraz z nią, na podpisywaniu książki ,,Wyspa Potępionych'' była Dove Cameron- główna bohaterka, znana jako Mal. Razem rozdawały autografy.
4.Moja ocena
Książka bardzo, ale to bardzo mi się spodobała. Tak świetnie odczuwa wszystko. Ta historia, to kolejny bardzo tajemniczy, z nutką śmiechu film. Moja ocena to wielka wielka 10, a może nawet 100! Z niecierpliwością czekam na film!
Premiera książki ,,Wyspa Potępionych'' 26 sierpnia!
Premiera filmu ,,Następcy'' 18 września na kanale Disney Channel!









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz